poniedziałek, 17 lutego 2014

Urzadzam pracownię c.d.

     Z niemałą opieszałością wracam do moich zapisków. Nowa praca nie sprzyja pasjom, pochłaniając znaczna część dnia i większość sił i energii. Pora roku też nie dodaje skrzydeł. Chyba czas postawić sobie jakieś granice. Zawodowe ambicje w końcu nie powinny zabijać tego co człowiekowi przynosi ukojenie. Lubię swoja prace nawet bardzo i to dlatego trudno mi skończyć dzień roboczy o 16.00. Tylko, ze potem nie mam już siły na nic, nawet w weekendy. No, ale urządzanie kawałka sypialni wydzielonego na pracownie zostało skończone.
 
 
Manekin kupiony na aukcji internetowej musiał zmienić kolor nóżki na bardziej odpowiedni.

 
Skrzynka na koronki kiedyś była skrzynką na naboje.


Jest gdzie realizować się twórczo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz